2009-11-27

A tam świńska grypa!


Co zrobić z numerem telefonu od dziewczyny?

Dostałeś numer telefonu od dziewczyny? Nie wiesz co z nim zrobić? Oto krótki poradnik:
  1. Zapisz go na kartce.
  2. Wyciągnij pierwiastek piątego stopnia z liczby, która powstanie z odjęcia od tego numeru liczby będącej ciągiem cyfr notacji RGB koloru jej włosów.
  3. Zaokrąglij do pełnej.
  4. Podziel przez dwa.
  5. Wyszukaj kod błędu systemowego o takim numerze.
  6. Złóż wyraz z pierwszych liter słów komunikatu błędu.
  7. Przyporządkuj literom odpowiadające im pozycje w alfabecie.
  8. Weź ostatnich 9 cyfr.
  9. Dostałeś kolejny numer.
I co? Fajna zabawa co nie?
Prawda, że fajniejsza niż jakieś głupie umawianie się z dziewczynami?

2009-11-26

2009-11-20

Uważaj jaką masz gwarancję!

- Kupiłem u was komputer ale on mi zdechł.
- A gwarancja jaka była?
- Dożywotnia.
- No to jak zdechł, to i gwarancja się skończyła.

2009-11-15

Noś misia przy kluczach

Czyżby to była reklama breloczków do klucza w kształcie misia? Mnie przekonali - przy najbliższej okazji taki kupię :-)

2009-11-10

Truskawkowe pole

Kabaret pod Wyrwigroszem i wyśmienicie opowiedziana historia z pewnego pola z truskawkami...

Piractwo w genach

- A w Jastarni kupiłem sobie zarąbistą piracką przepaskę na oko :)
- Już Ci to klarowałem: zacząłeś pracować, więc Cię stać. Kup sobie licencjonowaną i bądź wreszcie legalny :D
- Zrozum, że to nie jest takie łatwe: my, Słowianie, mamy piractwo własności intelektualnej w genach i jest ono uświęcone wielowiekową tradycją!
- Przykłady???
- Historyczna stolica Polski -> Cracków... Pierwszy elekcyjny, czyli z woli narodu król -> Henryk Warezy... dalej wymieniać?
- Na szczęście BSA już wtedy też chyba działało, bo Twój Warezy po paru miesiącach zwinął hosting i przeszedł na domenę .fr ))))))

2009-11-09

Polska czteropasmówka



Policzymy się...

Na ławce przy podjeździe do garażu przysiadło sobie kilka staruszek. Siedzą, rozmawiają. Nagle pod garaż podjeżdża wypasiona beemka, wysiada z niej łysy koleś w dresie, podchodzi do staruszek i zaczyna na nie krzyczeć:
- Coście się tak porozsiadały!? Won mi z mojego podjazdu!
Jedna ze staruszek odpowiada:
- I czego ty, synku, krzyczysz na nas? W ogóle nie szanujesz starszych! Powiem mojemu wnuczkowi, jak nas traktujesz, on nie pozwoli, żeby mnie ktoś obrażał!
- Co!? Wnuczkowi? Taki mocarz z niego? To niech jutro tu będzie. O piątej po południu! Przekaż wnuczkowi, że jutro się policzymy!
Następnego dnia pod garaż podjeżdża pięć beemek, wysiada z nich kilkunastu łysych karków z łańcuchami i bejsbolami w rękach, rozglądają się po podwórku. Ten, który dzień wcześniej wyganiał staruszki znów podchodzi do nich:
- No, babcia, gdzie twój wnuczek? Wystraszył się?
- Nie, gdzieś tu jest. Cholera wie, gdzie - on przecież snajper!